czwartek, 12 marca 2015

Ashton c;

Wraz z twoim chłopakiem wybrałaś się na romantyczny spacer po plaży. Szatyn obejmował cię za biodro, a ty luźno trzymałaś ręce.
- Ashton... ? - odezwałaś się po krótkiej ciszy.
- Hmmmm... ?
- Ostatnio dużo myślałam o... no wiesz...
- Dziecku? - spojrzał się pytająco.
- Też, ale bardziej chodziło mi o związek na stałe, no wiesz...
- Myślałaś o tym już tak na serio poważnie? - spytał spoglądając na ciebie przy czym zatrzymał się.
- No tak, a Ty nie? - nie dowierzałaś. Byłaś pewna, że chciał cię wykorzystać. Że zaraz z tobą zerwie i złamie serce na miliony części.
- Oczywiście, że tak. Miałem zrobić to już dawno temu, ale nie było idealnej okazji - złapał twoje dłonie i spojrzał ci głęboko w oczy. Klęknął i wyciągnął małe pudełeczko - [T.I], czy chciałabyś zostać moją żoną? - zakryłaś dłońmi usta z niedowierzania. Zaczęłaś piszczeć i płakać ze szczęścia.
- Ash! Tak! Tak! Tak! - po chwili na twoim małym paluszku pojawił się drobniutki pierścionek z błękitnym diamencikiem.
- Śliczny... - zachwyciłaś się.
- Kocham Cię...
- Kocham Cię - wasze usta splotły się w jeden namiętny pocałunek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz